Dzień Zmartwychwstania
Najbardziej znanymi motywacjami teologicznymi mającymi wyjaśnić pochodzenie zwyczaju święcenia niedzieli są: zmartwychwstanie lub też kolejne ukazanie się Jezusa w pierwszym dniu tygodnia. Analizując świadectwa pierwszego wieku dochodzimy do wniosku iż uzasadnienie to jest niesłuszne.
Jednak C.S Mosna pisze: "Dlatego możemy wywnioskować z całą pewnością, że wydarzenie zmartwychwstania zdeterminowało wybór niedzieli jako dnia nabożeństwa w pierwszej wspólnocie chrześcjańskiej". P. Massi: "Zmartwychwstanie jest jedynym wiarygodnym wyjaśnieniem pochodzenia niedzieli." Dlatego więc chrześcjanie rzekomo wybrali pierwszy dzień tygodnia, w którym Chrystus zmartwychwstał, aby upamiętnić to zmartwychwstanie. J. Danielou napisał również "tym co uczyniło niedzielę dniem kultu była synaxis, która miała miejsce jedynie w dniu Pańskim... dla upamiętnienia zmartwychwstania Chrystusa". P. K. Jewett, (Dzień Pański). "Czym, można było zapytać, kierował się pierwotny kościół żydowski, ustalając regularne zgromadzenia niedzielne? Jak zauważyliśmy już przedtem, należało coś uczynić ze zmartwychwstaniem, które zgodnie z jednolitym świadectwem Ewangelii wydarzyło się pierwszego dnia tygodnia".
Harold Riesenfeld natomiast pisze: "pierwszy dzień tygodnia nigdy nie został nazwany w pismach Nowego Testamentu dniem zmartwychwstania. Jest to określenie, które pojawiło się później" Dlatego stwierdzenie: "że niedziela jest zachowywana ponieważ Jezus zmartwychwstał tego dnia," jak stwierdził S. V. McCasland: "oznacza w rzeczywistości "petitio principii", bowiem takie święcenie mogłoby mieć miejsce równie dobrze co miesiąc lub co rok, a wciąż byłoby to święcenie tego szczególnego dnia". P. Cotton: "Nie ma niczego w idei zmartwychwstania, co stwarzałoby konieczność zachowywania niedzieli jako dnia nabożeństwa" Staranne zbadanie tekstów Nowego Testamentu wykazuje wielkie znaczenie zmartwychwstania, a z drugiej strony nie daje żadnej wskazówki na upamiętnienia tego dnia właśnie w niedzielę. Zatem zmartwychwstanie nie może być powodem święcenia niedzieli.
Czy wieczerza była powodem święcenia niedzieli?
Sama Wieczerza Pańska nie była obchodzona zgodnie z Nowym Testamentem w jakimś określonym dniu tygodnia, ani uroczystość wieczerzy nie była uważana za upamiętnienie zmartwychwstania. Można by było dowieść, że śmierć Chrystusa i zmartwychwstanie nie mogą być traktowane oddzielnie, skoro stanowią dwa akty tego samego dramatu. Niemniej jednak na uwagę zasługuje to, że Paweł, który uważa, iż przekazuje to "co otrzymał od Pana: (I Kor 11,23) stwierdza wyraźnie, że jedząc chleb i pijąc z kielicha chrześcjanie "zwiastuja śmierć Pańską, aż przyjdzie" (I Kor 11,26). A zatem nie tyle zmartwychwstanie Chrystusa, ile raczej Jego ofiara i parousia (paruzja) mają być upamiętnieniem spożywania wieczerzy. Zatem niesłuszne jest porównywanie wieczerzy z dniem zmartwychwstania.
Paweł, poruszając sprawę czasu zgromadzenia mówi: czterokrotnie w jednym rozdziale, "Gdy zgromadzacie się razem" (I Kor 11,18;20; 33;34). Gdyby wieczerza Pańska miałaby być rzeczywiście obchodzona w niedzielę wieczorem, to Paweł powinien chociaż raz o tym wspomnieć, jeżeli aż czterokrotnie mówi o zbieraniu się w celu jej obchodzenia. Co więcej jeżeli niedziela była "już" wyznaczona na "dzień Pański", to Paweł mógł ponowić swą prośbę o bardziej nabożną i uświęconą postawę podczas uczestnictwa w Wieczerzy Pańskiej. Ale chociaż, Pawłowi bliższy był przymiotnik "Pański - ????????" (skoro posłużył się nim w w.20, aby podkreślić charakter Wieczerzy), to nie odniósł go jednak nigdzie do niedzieli. W tym samym liście wspomina Paweł o dniu, który Żydzi określali mianem "pierwszego dnia tygodnia" (I Kor 16,2), nie utożsamiając go w ogóle z dniem Pańskim.
Znaczenie Wieczerzy Pańskiej pochodzi od Ostatniej Wieczerzy, jaką Chrystus spożył wraz ze swymi uczniami. Ewangelie określają czas jej spożywania zgadzając się, iż Chrystus chciał spożyć wieczerzę paschalną wraz ze swoimi uczniami zgodnie z panującym zwyczajem. Przy tej okazji Chrystus nadał temu rytuałowi nowe znaczenie i nowy kształt. Warto zauważyć, że głównym motywem zaakcentowanym przez Chrystusa nie było wcale Jego zmartwychwstanie, ale raczej Jego zadość czyniąca śmierć. Nadaje On chlebowi i winu symboliczną wartość swego ciała i krwi "przelanej za wielu na odpuszczenie grzechów".
To że Chrystus zamierzał nadać nie tylko nowe znaczenie, ale także ustanowić zwyczaj cotygodniowego święcenia tej uroczystości wcale nie wynika z Ewangelii, nie ma tam bowiem żadnych tego rodzaju aluzji.
Zmartwychwstanie Chrystusa a święcenie niedzieli.
Podobnie też w literaturze pierwszego okresu po powstaniu Nowego Testamentu nie uważa się zmartwychwstania za główny powód obchodzenia Wieczerzy Pańskiej lub też święcenia niedzieli. Didache tj. apokryficzna Ewangelia Dwunastu, traktowana jest jako najstarsze źródło prawa kościelnego (A.D. 70 - 150) odnośnie święcenia Wieczerzy Pańskiej podaje iż w dziękczynnej modlitwie miano prosić o błogosławieństwo dla chleba i wina, a także mówi się tam o życiu, wiedzy, poznaniu, o jedności kościoła, o wierze, o nieśmiertelności, o stworzeniu i pożywieniu. Brak natomiast jakiejkolwiek wzmianki o zmartwychwstaniu Chrystusowym.
W "liście do Koryntian" Klemensa uważanym za najwcześniejszy dokument chrześcjański, jaki dotarł do nas obok Nowego Testamentu, są cztery rozdziały o zmartwychwstaniu Pana Jezusa Chrystusa, w którym autor przekonuje chrześcjan w Koryncie, że ma "przyjść zmartwychwstanie", którego pierwocinami było zmartwychwstanie Pana Jezusa Chrystusa. Pominięcie Wieczerzy Pańskiej i święcenia niedzieli tych najbardziej przekonywujących symboli przy omawianiu zmartwychwstania jest na pewno czymś zdumiewającym, jeżeli jak niektórzy twierdzą Eucharystia była już praktykowana w niedzielę. Czyż Biskup Rzymu miał do wyboru lepszą drogę i skuteczniejszy sposób upewnienia korynckich chrześcjan o ich przyszłym zmartwychwstaniu niż drogę przypomnienia im, że Wieczerza Pańska, w której uczestniczyli każdej niedzieli, była tym najbardziej namacalnym zapewnieniem ich własnego zamartwychwstania? Wśród pierwszych chrześcjan zuważamy brak jakiegokolwiek powiązania zmartwychwstania z Wieczerzą Pańską i dniem niedzielnym. Klemens pomija ten obrządek. Zatem nie utożsamiano zmartwychwstania ze święceniem niedzieli. Dopiero w kilka dziesięcioleci później odkrywamy u Ignacego, Barnaby i Justyna nie tylko opozycyjną postawę wobec instytucji żydowskich, ale znajdujemy tam też pierwsze nieśmiałe wzmianki na temat zmartwychwstania, które jest tam przedstawione jako dodatkowy albo drugorzędny powód święcenia niedzieli.
Drugorzędną rolę zmartwychwstania jako powodu święcenia niedzieli, tak widoczną we wczesnych źródłach, uznają nawet uczeni broniący jego wpływu na pochodzenie tego święta. C.S. Mosna czyni np. uwagę, że jakkolwiek Ojcowie w czwartym wieku ustanowili "ścisły związek" pomiędzy zmartwychwstaniem a zachowywaniem niedzieli, to jednak "w pierwszych trzech stuleciach pamiątka zmartwychwstania była rzadko wspominana"/Storia della Domenica s. 357/, "ustanowienie niedzieli na podstawie zmartwychwstania Jezusa pojawia się nie wcześniej niż w drugim wieku i to w dodatku bardzo niezdecydowanie", W. Rordorf, /Sabbat/.
PASCHA - święcenie w pierwotnym kościele Paschy dostarcza dodatkowych wskazówek, że początkowo fakt zmartwychwstania nie był ściśle związany ze świętem niedzielnym, lecz z Paschą. Nakaz świętowania Paschy znaleźć można w Nowym Testamencie tylko w jednym miejscu: "Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz - przaśnego chleba czystości i prawdy." (I Kor 5:7-8) Zauważmy że w tekście tym święcenie (naszej) Paschy zostało umotywowane faktem, iż Chrystus prawdziwy Baranek Paschalny, "został ofiarowany". Nie ma tu żadnego odniesienia do zmartwychwstania. Co więcej, wiemy ze źródeł tzw. Kwartodecimian (tj. tych którzy święcili Paschę, w dniu 14 miesiąca Nisan, zgodnie z rachubą czasu przyjętą przez Żydów), źródeł najwidoczniej reprezentujących bezpośrednią kontynuację zwyczajów pierwotnego Kościoła, że święto paschalne było rzeczywiście zachowywane przez chrześcjan. Jego święcenie nie miało jednak miejsca w niedzielę, jak byśmy mogli tego oczekiwać.
Epifaniusz (ca A.D. 315 - 403) sugeruje, że aż do 135 roku po Chr. chrześcjanie święcili wszędzie Paschę według żydowskiej Paschy. Jeżeli nasz informator ma rację, to znaczyłoby to, że przed tym czasem nie odczuwano żadnej potrzeby ustanowienia niedzielnej pamiątki (ani rocznej, ani też cotygodniowej).
Wniosek powyższy oparty został pośrednio także na dwu najwcześniejszych dokumentach wspominających Paschę i jej obchodzenie, skoro obydwa akcentują raczej upamiętnienie śmierci aniżeli zmartwychwstanie Chrystusa. Etiopska wersja apokryficznego "Listu apostołów" (datowanego na ok. D.D 150) powiada: "I wy dlatego święćcie pamiątkę mojej śmierci, to jest Paschę" (rozdz. 15). W kotpyjskiej wersji tekstu znajdujemy w zasadzie to samo: "Pamiętajcie o mojej śmierci. Jeśli teraz Pascha zajmuje miejsce ..." (rozdz 15).
Drugi dokument - "Kazanie na Paschę" napisany przez Melito biskupa Sarde (zmarł ok. 190 po Chr.) zawiera najobszerniejszą interpretację znaczenia święta Paschy dla pierwszych chrześcjan. Biskup - w wysoce retorycznej formie wyjaśnia w swoim kazaniu, jak to stara Pascha znalazła swoje wypełnienie w Chrystusie. Ważne jest to, że biblijne tło pozostaje historią z księgi wyjścia (12,11-30), którą autor traktuje tak jak żydowską Paschę. Przekład homilii paschalnej Melito ukazał się m.in. w Current Issues in Biblical and Patristic Interpretation. E. Lohse wykazuje, że w Kwartodecymiańskim dniu Paschy, zarówno śmierć jak i zmartwychwstanie były obchodzone skoro Melito kilkakrotonie wspomina o zmartwychwstaniu, a W. Rordorf utrzymuje, że pamiątka zmartwychwstania została ukryta w Kwartodecymiańskiej uroczystości Paschalnej. Wniosek taki da się trudno utrzymać na podstawie Homilii Paschalnej Melito, skoro Biskup przedstawia Chrystusowe zmartwychwstanie przede wszytkim w końcowych komentarzach swego kazania (w 100 - 105), nie wyjaśniając przyczyny świętowania Paschy i wymieniając je tylko gwoli wyjaśnienia, a ustanowiło ono logiczny epilog dramatu pasyjnego: To że Pascha uważana była za pamiątkę ofiary i cierpienia Chrystusa, jasno wynika z homilii Melito, z następujących powodów:
1) szczegółowej korelacji zachodzącej pomiędzy ofiarowniem baranka paschalnego a Chrystusem;
2) wielokrotnie powtarzanej starotestamentowej procedury przy doborze, ofiarowaniu i spożywaniu baranka;
3) opisu tego co się stało z Egipcjanami, którzy nie pomazali krwią baranka drzwi domów;
4)wyjaśnia, że bezpieczeństwo Izraelitów uzależnione było od "ofiarowania baranka, wskazującego na Pana";
5) wyraźnie kilkakrotnie utożsamia Chrystusa z rzeczywistością stanowiącą wypełnienie tego symbolu;
6)kategorycznego określenia, ża Pascha "jest wyrwaniem kogoś w celu cierpienia";
7) starotestamentowej przepowiedni o Chrystusie jako cierpiącym baranku;
8) opisu męki Chrystusa jako ofiarowanego baranka;
9) złorzeczenia Izraelowi winnemu zamordowania Pana Jezusa. Praktycznie całe kazanie interpretuje żydowską Paschę w świetle cierpienia Chrystusowego.
Jakkolwiek o zmartwychwstaniu wspomina się często zarówno w Nowym Testamenice jak i we wczesnej literaturze patrystycznej, to jednak nic nie sugeruje jakoby pierwotni chrześcjanie upamiętnili to wydarzenie przez cotygodniowe święto lub coroczne święto niedzielne.
Fakt, że Pascha stała się później coroczną pamiątką zmartwychwstania, wypadającą w niedzielę Wielkanocną, a która przecież upamiętniała mękę Chrystusową, dowodzi, iż nie do utrzymania jest twierdzenie, jakoby zmartwychwstanie Chrystusa określało pochodzenie święta niedzielnego jeszcze za życia apostołów.
Czy ukazanie się Chrystusa
było przyczyną święcenia niedzieli?
W. Rordorf za pomocą błyskotliwej, ale i pokrętnej argumentacji wiąże ze sobą ostatnią Wieczerzę Chrystusa, potrawy, które zmartwychwstały Pan jadł wraz ze swoimi uczniami w niedzielę Wielkanocną, łamanie chleba - praktykowane już w pierwotnej wspólnocie - oraz wieczerzę Pańską przedstawioną w (I Kor 11,17 - 34). Rordorf dochodzi do wniosku, że wszystkie te sprawy mają swoje "korzenie w posiłku Wielkanocnym, gdy zmartwychwstały Pan był obecny w widzialnej postaci wraz ze swymi uczniami, my zaś możemy wskazać na określony punkt czasowy w trakcie tejże wielkanocnej uczty: miało to miejsce w niedzielę wieczorem. Co więcej, fakt, że Chrystus ukazał się i jadł z uczniami" nie tylko w niedzielę wieczorem, ale także następnej niedzieli (Jn 20,26), a być może także jeszcze i kolejnej (Dz. Ap. 10,41) interpretuje się jako ustalenie się pewnego regularnego wzoru dla regularnej uroczystości eucharystycznej w każdą niedzielę wieczorem. Dlatego też niedziela bierze rzekomo swoją nazwę "dzień Pański" i wywodzi swój eucharystyczny kult od "Wieczerzy Pańskiej: która w Wielkanoc przechodziła w "drugą" instytucję", gdy zmartwychwstały Pan sprawował ten obrządek na nowo wraz ze swymi uczniami.
W przypadku (Jn 20,1) uczniowie wciąż odczwali niepewność i nie wierzyli w zmartwychwstanie (Łk 24,11). Nie święcili też wieczerzy Pańskiej w obawie przed Żydami (Jn 20,19). Jednak Jan nie wspomina o żadnej uczcie, a było to wieczorem pierwszego dnia tygodnia. Pominięcie tego szczegółu trudno byłoby czymkolwiek usprawiedliwić, gdyby rzeczywiście wieczerza Wielkanocna traktowana była jako wielce znacząca inicjacja święcenia niedzieli. A to że Jan wspomina wieczerzę, którą spożywał Chrystus wraz ze swoimi uczniami wczesnego ranka w dniu rozpoczynającym tydzień na brzegu jeziora Galilejskiego (Jn 21,13), wyraźnie wskazuje na fakt, że żadnego szczególnego znaczenia wieczorowemi posiłkowi Chrystusa w niedzielę wielkanocną nie przypisywano.
W ukazaniach się Chrystusa trudno dopatrzyć się jakiegoś konsekwentnego wzorca. Pan Jezus ukazywał się pojedyńczym osobom i grupom osób nie tylko w niedzielę, ale w bardzo różnym czasie, w różnych miejsach i okolicznościach. Ukazywał się takim ludziom jak Kefas i Jakub ( I Kor 15,5-7); ukazał się też wszystkim Dwunastu (I Kor 15,5) oraz grupie złożonej z pięciuset osób. Zgromadzenia te odbywały się za zamkniętymi drzwiami w obawie przed Żydami, w drodze do Emaus (24,13-35) lub podczas łowienia ryb na jeziorze Galilejskim (Jn 21,1-14). Z kolejnych objawień się Chrystusa uczniom i innym ludziom nie wynika żaden konsekwenty wzorzec, czy model mający usprawiedliwić pojawienie się powtarzającej się eucharystycznej celebracji niedzieli. Faktycznie tylko w spotkaniu z dwoma uczniami w drodze do Emaus Chrystus "wziąwszy chleb, pobłogosławił i rozłamawszy, podawał im" (Łk 24,30). Ten ostatni przypadek może przypominać obchodzenie Wieczerzy Pańskiej, ale w rzeczywistości był to zwykły posiłek i zwykły stół, do jakiego Jezus został zaproszony. Chrystus przyjął gościnność obu swych uczni i zasiadł z nimi przy stole. Zgodnie z panującym powszechnie zwyczajem Pan "wziąwszy chleb, pobłogosławił i rozłamawszy, podawał im". Akt ten, wyjaśnił to J. Behm, był "po prostu zwyczajową i konieczną częścią przygotowania do wspólnego spożywania posiłku". Nie podawano żadnego wina i nie błogosławiono go, ponieważ posiłek został nagle przerwany tym iż uczniowie poznali swego Pana "przy łamaniu chleba".
Potraktowanie każdego posiłku spożytego przez Chrystusa z uczniami po zmartwychwstaniu jako drugiej instytucji Wieczerzy Pańskiej kłóciłoby się z uroczystym zapewnieniem Jezusa złożonym podczas Ostatniej Wieczerzy": " Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego." (Mt 26:29).
Zarówno Mateusz jaki i Marek nie mówią nic o jakimś posiłku lub spotkaniu Chrystusa z uczniami w niedzielę Wielkanocną, a to sugeruje, że do posiłku spożywanego przez Chrystusa wraz z uczniami w niedzielę wieczorem po zmartwychwstaniu nie przywiązywano żadnego szczególnego znaczenia.
Chociaż zjawnienie się Chrystusa kilkakrotnie z jednej strony potwierdzało zdesperowanym uczniom realność zmartwychwstania, to nie mogło ono z drugiej strony sugerować ustanowienie jakiejś nowej cotygodniowej pamiątki zmartwychwstania. Chrystus ukazywał się w różnych miejscach i w różnym czasie w różnych ponadto okolicznościach. A w przypadkach, kiedy jadł czy spożywał noramalny posiłek (np. rybę) nie ustanawiał wcale eucharystycznej niedzieli, lecz demonstrował cielesne swe zmartwychwstanie.
Większość fragmentów zaczerpnięta została z obszernego opracowania: FROM SABBATH TO SUNDAY. A HISTORICAL INVESTIGATION OF THE RISE OF SUNDAY OBSERVANCE IN EARLY CHRISTIANIT, którego autorem jest Samuelle Bacchiocchi.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Powrót do strony poprzedniej